O autorze
Matka syna, Psycholog , Coach Rodzicielski, Trener , Hr Manager i przyszywana Blogerka.
Lubi biegać. Nie lubi podchodów , wazeliny i braku pokory.

Czym Polska zawiniła...

Jest jak jest....Niestety historia nas niczego nie uczy....A szkoda. Zostałam wychowana w duchu patriotyzmu mojego taty, który rozumiałam inaczej niż teraz rozumieć powinnam.

Osobiście również nie uczestniczę w Marszu Niepodległości i może omijają mnie atrakcje dzisiejszego obcowania z patriotycznością - rozumianą właśnie po dzisiejszemu.
I dobrze mi z tym.

Absolutnie zgadzam się z wszystkimi matkami, które nie zgadzają się na to by następni szaleńcy wysyłali ich dzieci i wnuki do patriotycznego boju w imię dobra kraju, tudzież dobrostanu tegoż samego lub innego....Sama też się nie zgadzam.
Popularne dziś a łatwo dostępne interpretacje historii (mam na myśli : filmy historyczne, wspomnienia, muzykę popularną, rekonstrukcje historyczne, gry wojenne, komiksy, felietony etc.) czy aby na pewno wzmacniają poczucie wspólnoty – z historią tudzież historyczną tradycją czy raczej oferują rozrywkę bez której dziś trudno się obyć ?
Nie wiem - bo rzadko z tego korzystam...

Zgadzam się , że trudno jest dziś wychowywać i uczyć patriotycznej miłości nasze dzieci , zwłaszcza gdy jest jak jest...

A właściwie dlaczego trudno? Czym samaś ty Polsko zawiniła...
Rozumiem odwrót od rządzących, polityki, od żenady ludzkich interpretacji i od całych filharmonii obchodów i narodowego kanibalizmu .
Ja to wszystko rozumiem. Ale nie rozumiem dlaczego Polska- winna jest wszystkiemu-temu. Wyobrażam sobie co ona musi czuć..Co na jej miejscu czułaby matka?? "Sorry matko?"

W tym miejscu zawsze przychodzi mi na myśl "mały powstaniec".Wiem że to trochę z innej bajki- ale jednak w obrębie tematu (co istotne).
Może dlatego, że tak bardzo przypomina mi moje dziecko...O zgrozo obym nigdy nie doczekała ...Jest tak samo mały i bezbronny..Wybaczcie -same łzy cisną mi się jako, że przecież "jest jak jest".

Mały powstaniec jest do tego przytłoczony przez uzbrojenie, samotny wśród zgiełku współczesnego Starego Miasta i zupełnie bezradny. Podobno nie jest wcale wyrazem dumy, lecz największej tragedii jaka mogła spotkać dziecko. Podobno hełm w żaden sposób nie pasuje do głowy chłopca. Pomnik Małego Powstańca- o czym mówią jego krytycy –"może i jest hołdem dla powstańców, ale z pewnością nie jest wyrazem dumy- bardziej symbolem tragedii, niż jakąkolwiek ilustracją tego o czym powinniśmy myśleć"....


Przerażające jest to , że kiedyś zdecydowano by tacy mali -zostawali bohaterami.
To nieludzkie, niegodne, niesprawiedliwe. I mam nadzieję, że więcej takich poświęceń nie będzie...

Czy Polsko miałaś na to wpływ? Czy ty wydałaś rozkaz.

Ja wiem że : "bez tej miłości można żyć.(..)" , ja wiem, że nic nie zmienię , ja to wszystko wiem...ja to wszystko rozumiem i nie mam żalu, pretensji, nieuzasadnionych innych wymagań maści pokroju że "trzeba", "należy".

Ja wiem, że można się odwrócić , że można analizować fragmenty historii: że trzeba było inaczej, że można było uniknąć , że to i tamto...Ale co to teraz zmieni..oczywiście zbędne bohaterstwo w cenie nigdy nie będzie.
A szacunek ? To pewnie zależy...
Może i dobrze, bo tu i teraz -nie o to chyba chodzi.

Chce żyć z przekonaniem do ciebie Polsko, pomimo wszystko i pomimo,
że " jest jak jest" ...


Może dlatego- żeby tata był ze mnie dumny...
Trwa ładowanie komentarzy...