O autorze
Matka syna, Psycholog , Coach Rodzicielski, Trener , Hr Manager i przyszywana Blogerka.
Lubi biegać. Nie lubi podchodów , wazeliny i braku pokory.

matka matce nierówna

Zastanawiałaś się kiedyś -tak na poważnie jaką jesteś matką ? Z premedytacją pomijam ojców- bo to trochę inna historia i nad tym raczej się nie zastanawiam.... Czemu nie -zapytasz? bo oczywiście egoistycznie wolę myśleć o sobie - naturalne :-)



Na początku bardziej zajmowało mnie myślenie w kategorii tego co i czego bym chciała od mojego dziecka (znów egoistycznie). Fajnie by było gdyby był wrażliwy , inteligentny , empatyczny, zaradny i takie tam...
Nad moją rolą w procesie wychowywania tudzież bycia matką - zaczęłam się zastanawiać ostatnio ...zwłaszcza po wręcz komediowej aferze pampersowej. Rewelka rzekłabym :-)trochę z przekąsem i po macoszemu.
Najważniejsze są jednak post-efekty tegoż:


Ja zaczęłam nagle myśleć o swojej "matczynności" - inne matki blogerki mają temat do pisania i rozważania nie tyle sytuacji co swojej pomniejszonej przez społeczeństwo roli matki w Polsce lub nieprzystosowania miejsc dla rodzin z dziećmi, Restauracje -te "przystosowane dla rodzin z dziećmi"przechwyciły temat i reklamują się jako "prorodzinne", a te nieprzystosowane albo próbują się na gwałtu rety przystosować albo olewają temat , nie wiem jak na tym wyszedł PAMPERS- i czy P&G w swojej kampanii nie będzie musiał poprawić wizerunku , który delikatnie mógł ucierpieć ....

Wracając jednak znów egoistycznie do mnie i moich przemyśleń :

Dotychczas jako matka zdecydowanie więcej czasu poświęcałam na normy , etykę , "grzeczne zachowanie mojego dziecka". Uprawiałam trochę konserwatywne zachowanie - na zasadzie odróżniania tego co jest dobre od tego co jest złe i od razu indukowałam swojemu dziecku. Ot tak !!w końcu ma być podobny do mnie :-) Problem w tym że moje oczekiwania -są oczekiwaniami osoby dorosłej i w jakiś sposób są przeze mnie już "obrobione" /jakby nie było:))/


A jednak jak wrócę wspomnieniami do mojego dzieciństwa : to - to co najlepiej pamiętam - to cudowne chwile szalonych pomysłów, wygłupy z rodzicami i wolność wyborów i zabawy.
To pamiętam najlepiej!!!Pamiętam cudowne chwile gdy tata zabierał mnie na wycieczki i nie miał sumienia niczego odmawiać . Pamiętam wakacje na wsi , gdzie babcia nie kontrolowała moich szalonych pomysłów.
Wcale miło nie pamiętam chwil gdy mówiono : zachowuj się , nie rusz, zrób, posprzątaj ...
To były tylko rutynowe słowa , których jako dziecko wcale "nie słyszałam" i nie rozumiałam sensu...W końcu wtedy liczył się tylko fun!i to był taki okres że miało prawo tak być.

Oczywiście normy są ważne,
Oczywiście zasady są ważne
Oczywiście konsekwencja jest ważna
Oczywiście fizjologia jest ważna
Oczywiście szacunek jest ważny / dla siebie ale i dla innych/

Ale ważny jest w danej chwili sens, ważny jest umiar i ważny jest punkt widzenia zarówno dorosłych jak i dzieci :-)

Chciałabym aby mój syn pamietał kiedyś więcej chwil , które z jego punktu widzenia były ważne , były piękne i by te chwile kojarzyły mu się ze mną - tak egoistycznie :-)))
Trwa ładowanie komentarzy...