O autorze
Matka syna, Psycholog , Coach Rodzicielski, Trener , Hr Manager i przyszywana Blogerka.
Lubi biegać. Nie lubi podchodów , wazeliny i braku pokory.

Kłopotliwe pytania

Dlaczego pytasz dlaczego ? Ot nic prostszego ....

Wciąż siebie uczymy . Robimy to różnie tzn. na różne sposoby. Czasem to proces długotrwały i nieustanny a czasem nie . Uczymy też innych- a przynajmniej wydaje nam się, że tak jest :-)
Ciekawość poznawcza była zawsze powodem podejmowanych przeze mnie prób nauki...
Nie to żebym żałowała stosów przeczytanych książek , artykułów i tym podobnych , ale jakość z wiekiem ....inaczej do tego podchodzę. Metodyka nauk była moim konikiem na studiach - wydawała się wręcz wiedzą tajemną . Heh....

Jakież było moje zdumienie , gdym się dowiedziała , że moje prawie sześcioletnie dziecko wiedze tę już posiadło.... Na przywołanie przykładu - nasuwa się chociażby ;" 5 x Why".
Mój syn odkąd zaczął mówić - dokładnie wiedział jak dotrzeć do istoty i sedna sprawy...Niezależnie od tego czy było mi to na rękę czy nie ...
Więcej na temat Why'a możecie znaleźć tutaj albo tutaj.

Zadawanie konkretnych pytań-otwartych to również nie lada sztuka , a którą również dzieci jakimś tajemnym sposobem posiadły.

Tak sobie myślę, że gdybym tylko mogła -zabierałabym mojego syna na prowadzone rekrutacje, żeby uzyskać jak najwięcej zasadnych informacji. Raz że dzieci wiedzą o co pytają , dwa że tak jakoś głupio było by nie odpowiedzieć komu jak komu ale- dziecku.... Poza tym dziecko jeśli nie zrozumie znów stosuje metodę "zdartej płyty", a tym samym osiąga cel i informacje , o które ostatecznie chodziło ....
Nie dopowiada z góry ...a przy okazji jeśli temat jest "niewygodny" bardzo szybko powraca na właściwe dla niego tory....


Może właśnie tak trzeba ....


Sugestia poprawy?
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...